wtorek, 7 maja 2013

Ważne ogłoszenie !

Strona stanęła w miejscu..nie wiem czy to przez nieobecność Bryzy ale jeśli tak to proszę wysyłajcie opowiadania na konto Lela23580 

Od Nebbi do Taj CD Sayony

-Weźmiemy po jednym koszyku na każdą z nas..każda ma wziąść jedzenie i najpotrzebniejsze opatrzenia..
-Chodź Taj pójdziemy po koszyki..Nebbi będziemy dosłownie za minutę..-powiedziała Sayona
W tamtym momencie popatrzyłam na stare drzewo..znowu przeglądąłam drzewo genealogiczne..nagle coś zobaczyłam..pobiegłab bardzo szybko do sióstr i wykszyczałam :
-Jesteśmy z szlachetnej rodziny ! Któraś z nas zostanie bogiem ! Słyszycie ?!
-..........

<Taj?Sayona?>

czwartek, 28 lutego 2013

Od Sayony do Taj CD Nebbi



- Wiesz... na razie mam po dziurki w nosie wypraw, ale pójdę! - odpowiedziałam siostrom.
- Świetnie. - powiedziała Nebbia.
- A kiedy wyruszamy? - spytałam. - Możemy wziąć te trawiaste koszyczki z poprzedniej wyprawy.
- Nie wiem. - wzruszyła ramionami Tajemnicza. - A fakt koszyczki się przydadzą.

Nebbi?

niedziela, 24 lutego 2013

Od Tajemniczej do Nicka




Po tym, jak mnie pocałował, powoli i lekko, odsunęłam się.
- Ja.. Ja już nic nie rozumiem.. Najpierw obwiniasz mnie za tamto... A dopiero teraz przyznajesz się do tego...
Nie płakałam.. Ale byłam zamyślona, nie patrzyłam na niego..
Po chwili odpowiedział:
- Wiem.. Każde z nas ma coś na sumieniu, co mu się nie podoba...
- Tak.. - Odpowiedziałam
Podeszłam do niego, przytuliłam się mocno... Uścisnął mnie, widać, że też czuł to, co ja... To dało mi znaczne wsparcie z jego strony.
Milczeliśmy przez chwilę, potem Nick wziął mnie za łapę i zabrał na łąkę.
Po przyjściu położyliśmy się i patrzyliśmy na chmury, rozmawialiśmy.. Tak przez chyba dwie godziny. Potem coś sobie przypomniałam, wstałam, on też.
- Co się stało? - Spytał
- Nie rozumiem, czy... czy ty nadal chcesz jeszcze ze mną być?

Nick?

sobota, 23 lutego 2013

Od Nicka do Tajemniczej

-Tajemnicza..ja..ja tez nie byłem święty . Widzisz podobała i nadal podoba mi sie Sayna.ale błagam nie płacz .Mimo tego że lubię ją to kocham ciebie..- Zamilkłem. popatrzyla na mnie..pocałowałem ja. Tajemnicza??

Od Tajemniczej do Nicka

- Nick... Wiem, masz rację, to moja wina... J.. Ja jestem okropna wobec Ciebie... Ale, ja naprawdę myślałam, że mnie zostawiłeś... Bo naprawdę długo się nie odzywałeś...
Nic nie powiedział... Był tylko Cicho nasłuchując mnie.
- Dobrze.. Wiem, że jesteś na mnie zły, więc... Ja... Już sobie pójdę...
Poszłam, nie obejrzałam się, bo wiedziałam, że jest na mnie wściekły... Ja to wiem... Bardzo, ale to bardzo żałuję tego, że tak się zachowałam wobec niego...
Poszłam smutna do lasu... Już.. Już sama nie wiem, czy on chce mnie zostawić, czy nie... Nie wybaczę sobie tego, co zrobiłam...
Gdy doszłam do serca lasu, położyłam się.. Po policzku spłynęła mi gorzka łza...
Po kilku minutach, z cienia drzewa wyłonił się Nick... po chwili powiedział:
- Tajemnicza..

Nick?

Od Nicka do Tajemniczej

-Nie..po prostu nie miałem czasu..nie było mnie długo i zapomniałem kogokolwiek powiadomić.Ale mimio to tajemnicza..nie powinnaś wątpić..i umawiać się od razu z innym..-to mnie zabolało . Odeszłem bez słowa...poszłem nad przepaść.Patrzyłem w bezkresną dal...Tajemnicza przyszła za mną
-Nick..

<Tajemnicza?>>

czwartek, 21 lutego 2013

Od Tajemniczej do Nicka




Ostatnio zapomniałam o Nicku... Przecież... Ja... Ja go kocham... A Drago... Zjawiłam się w wyznaczonym miejscu, o tej wyznaczonej godzinie... Nie przyszedł... Zdrajca.... Pobiegłam szybko do Nicka.. By go przeprosić.
Natknęłam się na niego biegnąc do jego jaskini.
- Nick!
- Cześć Tajemnicza... - wyglądał na złego... na mnie
- Czy.. Czy możemy się na chwilę przejść na wodospad? Chcę... Bardzo chcę Ci wszystko wyjaśnić...
Chwilę myślał... Wiem... jestem okropna... Nie potrzebnie zgodziłam się na randkę z Drago... Pewnie skusiło go to, że jestem Betą, potem gdy by był moim partnerem, zapomniał by o mnie...
Po chwili Nick powiedział:
- Dobrze...
Poszliśmy
Kiedy byliśmy po drodze, wyjaśniłam:
- Nick bardzo cię przepraszam... Uwierz mi... Chcę być tylko z Tobą...!
- To dlaczego się zgodziłaś pójść z nim na randkę!?
- Bo długo się nie odzywałeś i myślałam, że mnie zostawiłeś! Czy... czy to prawda?

Nick?

Od Tajemniczej do Nebbi i Sayony C.D Wyprawa do 10 Krain





- I jeszcze.... Sayona.... Co to za dźwięk?
Jakiś dźwięk się odezwał:
- "Sayono, jesteś częścią naszej rodziny..."
- A co to znaczy "naszej"? - spytała Nebbia
- "Dziewczynki... Jestem Waszą mamą... Gdy będziecie w trudnej sytuacji, pomogę wam.... Ale pamiętajcie, Nie wołajcie mnie w jakiejkolwiek sytuacji, sama zdecyduję kiedy przyjść do Was, kiedy ta nadejdzie..."
- Mama? J..Jak ty wyglądasz?... - spytała ciut przestraszona Sayona
- "Nie mogę Wam tego zdradzić... Ale pamiętajcie, kiedy mnie nie potrzebujecie, a chcecie żebym przyszła, nie przyjdę. Kiedy mnie potrzebujecie, a nie chcecie żebym przyszła, na przykład jakby ktoś mówił, że jak Wasza mama przyjdzie to jej coś zrobią, i tak przyjdę... Nie bójcie się... Jestem z Wami..."
W tej chwili głos ucichł... Już się nie odezwał.. Wołałyśmy na daremne...
Po chwili usłyszałyśmy to, co my z Nebbią wcześniej (wyraźnie głos domagał się pierwszej Misji):

- "Na górze róże,
na dole bez,
w ziemi okryty jest wilko-pies
wkopcie się w ziemię,
tam gdzie jest znak,
idźcie na północ,
wyrósł tam kwiat"
- Sayona... Czy pójdziesz z nami na wyprawę do 10 Krain, by odnaleźć resztę naszego drzewa genealogicznego? - zapytałyśmy z Nebbią

Sayona?

Od Sayony - trudno to powiedzieć...

Nie wiedziałam, jak na to Fire zareaguje.... NA PEWNO to co mi powiedział Vann, jest prawdziwe... ale czy to nie Fire powinien się objawić? Fire to pewnie córka Brisii i Tayera, z rodzeństwem Another, Sammy i Dante, a ja byłam podrzucona... Tak! To by się zgadzało! Poszłam do Fire i opowiedziałam jej.
- Wiesz... Tak dziwnie, że nie jesteś moją siostrą... - powiedziała.
- Wiem... Ale może jest jakaś szansa, że jesteśmy spokrewnione... Kuzynostwo?
- Możliwe...

środa, 20 lutego 2013

Od Sayony - feniks



Niedawno zdobyłam trzeci tytuł najaktywniejszego wilka. Nie, żebym się chwaliła XD... Każdy głupi, wie, że moim towarzyszem będzie feniks. Ten, który wyruszył z nami na wyprawę. Wybrałam się nad Bauntique, tam teraz feniks mieszka. Znalazłam go. Zapytałam, czy zostanie moim towarzyszem.
- "Oczywiście" - powiedział.
Po tych słowach zmienił się w kupkę prochu wodnego, a z prochu wyszło pisklę. Jak na razie nie wygląda zbyt imponująco (dopiero piskle...), ale to zaszczyt, że zobaczyłam przemianę feniksa wodnego. To się dzieje raz na 500 lat.

Od Sayony - imię feniksa



Pewnego dnia, przechadzałam się z feniksem. W pewnym momencie przypomniało mi się, że nie wiem jak się nazywa.
- Feniksie, jak się nazywasz? - spytałam.
- Quyte - czytaj > Qjite

wtorek, 19 lutego 2013

Od Reversa- Wyprawa po Korzenie cz 2

Pobiegłem do Bethan.Zameldowałem jej że wyruszam na wyprawę.W głowie ciągle szumiały mi słowa "Kościstej Selmy" " Revers...poprowadzę cię przez wiele dróg...wiele niebezpieczeństw.Zapamiętaj nigdy nie zwątp.Nigdy.. , Kiedy wyłania się tafla nieba i nam układa historię z gwiazd Mamy korzenie głebiej niż drzewa.Pamięć zaciera wskazówki takt. "
Szłem przez  las...była mgła nigdzie nie widziałem nieba...jednak czułem że idę w dobrym kierunku. Stanąłem  momentalnie przed moimi oczami ukazała się wiązanka kilku obrazów :
Po chwili się przebudziłem..byłem oszołomiony.Nie wiedziałem co mam zrobić . Za chwilę jednak koścista selma ukazała mi się.
-Revers...to twoja przeszłość..to przeszłość twojego rodu..
-Jak to mojego rodu?Ja nie miałem rodziny...
-Miałeś...chcesz ją zobaczyć???
-J..jasne..
Po chwili w wodzie zobaczyłem to:
'
-Jak się nazywali...Koścista Selmo?-Odwróciłem się nikogo nie było..
Usłyszałem wiatr :
Celuj w księżyc nawet jeśli nie trafisz będziesz między gwiazdami..
Nie byłem pewny co to oznacza ale szłem dalej

C.D.N

poniedziałek, 18 lutego 2013

Uwaga !

Jeśli właściciele wilków któży w ciągu 2 dni nie napisza opowiadania
Zostaną automatycznie usunięci..
Wilki które nie muszą się obawiać usunięcia :
-Bethan
-Demon
-Nebbia
-Tajemnicza
-Sayona
-Nick
-Revers
-Rossa 
-Tejczma
-Fire
-Lilia ( Bo jest jeszcze Nowa)
Jeśli ktoś jest Nieobecny (Ferie lub choroba czy szlaban) Prosimy o poinformowanie tych osób z Howrse :
Bryza14
Lela23580
................. 

Od Reversa-Wyprawa po Korzenie cz 1

Tej nocy znów stałem na warcie.Najbardziej  zastanawiało mnie to z kim zostawie Yumę gdy będę musiał wyjechać lub wyruszyć na wyprawę.Poprosiłem Mejsi zgodziła się.Stałem na warcie.Coś przemknęło za plecami.Tym razem postanowiłem zejść ze skały.Usłyszałem głos..przeciągał się:
Nie zapomnij dlaczego jesteś tym kim jesteś 
Niezapomnij kto dał Ci szansę czuć powietrze
Płynie w nas ta sama krew
Ta sama matka dusz
Płynie ta sama rzek 
Pilnuje ten sam Bóg


-Kim jesteś?O co ci chodzi!
-Koścista Selma...-odpowiedział głos
"Koścista Selma?O co mu chodzi?"-pomyślałem
Po chwili wyłonił się ten sam duch co ukazał mi się poprzedniej nocy.
-Revers...poprowadzę cię przez wiele dróg...wiele niebezpieczeństw.Zapamiętaj nigdy nie zwątp.Nigdy..-znikł
-Zaczekaj!!!!Co mam zrobić?Daj Wskazówkę!!
-Kiedy wyłania się tafla nieba i nam układa historię z gwiazd Mamy korzenie głebiej niż drzewa.Pamięć zaciera wskazówki takt.
-Co to oznacza?
-Ruszaj na północ...polarna gwiazda da ci odpowiedź...szukaj jej w gwiazdach reversie..szukaj w gwiazdach..
C.D.N

Od Nicka

Byłem dość wnerwiony tym że Taj zostawiła mie dla innego nie mówiąc mi o tym ani słowa.Tej nocy podczas ceremonii zagadała do mnie Sayna
-Hej-powiedziała
-Hej czy to ty byłaś na wyprawie?
-Eee...tak -widziałem zakłopotanie w jej oczach
-Wiesz..to niesamowite..sprzeciwiłaś się wszystkim wyzwaniom które stawiał przed tobą los.
-Eeee..dzięki-uśmiechnęła się.Wtedy coś we mnie pękło.Poczułem ucisk w żołądku .Jej uśmiech ...był...taki piękny,ciepły jak promyk słońca w mroźny zimowy wieczór.Dlaczego wcześniej jej nie zauwarzyłem...
Podczas ceremonii cały czas ukradkiem zerkałem na Saynę.
W końcu  koniec. Odprowadziłem Sayonę do jej nory.Spotkałem Taj..szła w zamyśleniu.
Spojrzałem na nią uszczypliwie.Podniosła wzrok ale na ułamek sekundy po tym znów odeszła w zamyśleniu.
Nie wiedziałem co czuję.Z jednej strony zimno i chłód a z drugiej ciepło i  siłę.Byłem rozbity.Zasnąłem

Od Rossy-moc uczuć





Gdy spałam na mojej skale przyszła dusza mojego taty mówił do mnie,że nie pochopnie podejmować decyzji z zakochaniem się.
Na drugi dzień poszłam do Ake i powiedziałam jej o wszystkim.On powiedział ,że mam zastanowić się nad jego propozycją.Powiedziałam
że się zastanowie i poszłam.Gdy już byłam w swojej jaskini położyłam się na skale.W mojej głowie była moc myśli która dręczyła mnie po nocach.To było straszne.Nie mogłam zasnoć.Na zebraniach spałam i Demon mnie wyzywał..Pewnej nocy przyszed do mnie Ake i powiedział że jego też nawiedziła go dusza mojego taty i powiedziała mu ,,Opiekuj się mojom córkom a ja i moja żona nie będą Cię nawiedzać".Ake powiedział mi to i poszedł. Póżniej pojawiła się moja mama i powiedział mi tak,,Kochanie bądź szczęśliwa a ja też będę szcześliwa".Kocham moich rodziców i zawsze będę o nich pamiętać.

Od Rossy do Ake



Gdy Ake przyszedł do mnie nie wiedziałam że mnie pokocha.Ake nadaje się na tatę do dziecka.Cieszyłam się bardo bardzo.
Kocham go.Potem pobiegłam do tajemniczej i powiedziałam jej o wszystkim.Ucieszyła się.Ona też opowiedziała mi o chemi jaka dzieli
ją z Nickiem.Ona go kocha i ja kocham Ake.
Ake zaprosił mnie do siebie.Rozmawialiśmy troche.Był wieczur i zostałam
u niego na noc.Gdy się obudziłam to jego łapa leżała na mnie a on spał
sobie słotko .Wstałam delikatnie żebym go nieobudziła.Poszłam do Tajemniczej a ona leżała z Nickem.Spali więc wruciłam do Ake.Położyłam się a Ake obudził się i pocałował mnie.


To była przepiękna noc.





Ake dokończ.

Od Tajemniczej do Nebbi





Po kłótni z Nebbią pobiegłam w lewo, ona w prawo... Nie wiedziałam do kąd pójdę... Znalazłam się na łące, zupełnie mi nieznanej... Trawa zaczęła się suszyć, po chwili już była zamiast zielona, wydawała mi się smutna, ponura. Była bardzo sucha...
Zrobiło mi się zimno. Położyłam się w jedynym miejscu, gdzie nie było tej trawy... Gorzka łza spłynęła mi po policzku... Wokół mnie zrobił się cień...
Uciekłam... Gdzie spojrzałam, widziałam szare, jakby... złe.... Postacie wilków.


Nagle, zrobiło mi się słabo, położyłam się, zemdlałam...

Na następny dzień (tak przypuszczam), Obudziłam się w swojej Jaskini, sama. Od razu poszłam do Jaskini Bethan i Demona, by ich spytać, czy jest Nebbia.
- Cześć Bethan, Demon
- Cześć! Obudziłaś się!
- Tak.. Długo byłam nie przytomna?
- Nie... spałaś od wczoraj po południu, do dzisiaj po południu.. Jakieś około dwanaście godzin
- Aha.. dzięki.. A może widzieliście gdzieś Nebbię? Trochę się wczoraj poprztykałyśmy i chciałam ją przeprosić
- Nie. Nie widzieliśmy jej.. Nie wiedzieliśmy, że się pokłóciłyście...
- Tak, pokłóciłyśmy się...
Pobiegłam by jej poszukać...
Szukałam jej jakieś sześć godzin... Wszędzie.. nawet poza terenami Watahy.. Nigdzie jej nie było..
Smutna wróciłam do watahy...
Postanowiłam wziąć za Demona nocną wartę...
O północy zobaczyłam wilka... Gdy wyłonił się z cienia zobaczyłam... że to Nebbia...
Byłam spokojna.. Patrzyłyśmy na siebie, lecz żadna z nas nie miała ochoty na uścisk...

Nebbia dokończysz?

Konkurs ; )

16.02.2013 ( tamtejsza Sobota )
Gratulację !
Sayona !
Wygrywasz 2 tytuł w konkursie xD
Brawo ; )